ANNA GODZWON

Krajobraz przed bitwą

Dziś nie będzie o prawie wyborczym - tylko o polityce i krajobrazie politycznym po wyborach i przed wyborami. W felietonie dla magazynu IgiMag napisałam o tym, jak widzę przegraną Koalicji Europejskiej i wygraną PiS.

 

 

Co się zatem w tę wyborczą niedzielę stało, jeśli w ogóle coś? Przede wszystkim ponad połowa dorosłych Polaków na wybory do Parlamentu Europejskiego nie poszła. Można się cieszyć ponad 45-cioprocentową frekwencją, najwyższą od kiedy bierzemy udział w tych wyborach i niemal dwa razy taką, jak pięć lat temu, ale nie należy zapominać o tych, którzy zostali w domach. Którzy – w dużym uproszczeniu - nie dali się ani rządzącym kupić, ani opozycji uwieść. Może poszli na zakupy, bo niedziela była handlowa, może na wycieczkę pojechali albo leżeli przed telewizorem. Mieli prawo. Szanuję, ale nie rozumiem. To jest jednak wciąż potencjalny elektorat do zagospodarowania. Znalezienie do niego klucza oznaczać może w jesiennych wyborach sukces na miarę większości konstytucyjnej jednych albo przejęcia władzy dla drugich.  Nie ma na co czekać. Następny sezon gry o tron rozpoczęty.

 

 

Cały felieton na stronie www.IgiMag.pl

 

 

 

 

30 maja 2019